Odpuszczenie, czyli jak nie popsuć własnego marzenia

Odpuszczenie oznacza usunięcie wszelkich napięć emocjonalnych i uczuciowych, związanych z realizacją celu. Tak jest to droga ku płynnej manifestacji naszego marzenia. Kiedy je trzymamy i nie umiemy odpuścić sobie nawet myśli o finalizacji, wtedy ten czas się wydłuża w nieskończoność, a nasze plany ciągle się wydłużają w czasie.

W poprzednim artykule pisałam o trzech krokach do celu, w którym to proces odpuszczenia przyjęłam jako istotny drugi etap materializacji. Temat jest dość ważny, ponieważ zazwyczaj właśnie w tym stadium nasze zamierzenia zderzają się z całym ukształtowanym naszym światopoglądem i zazwyczaj z nim przegrywają. Nasz umysł jak filtr przepuszcza jedno, a zatrzymuje drugie i tak to nam jedno się spełnia, a drugie nie może się zrealizować. Zazwyczaj małe rzeczy i mało znaczące dla nas się manifestują. Natomiast już te większe nasze pragnienia gdzieś pozostają w tak zwanej strefie stand-by.

One nie giną, ale po prostu ze względu na nasz obecny (w danej chwili) światopogląd, nie mogą się zrealizować. I może przyjść taka sytuacja w życiu, że po paru latach nagle to się zmaterializuje. Co wtedy czujecie ? Jaki macie do tego stosunek ? Zazwyczaj zupełnie obojętny lub umiarkowanie zadowalający. No bo wtedy już nie czujecie tej wewnętrznej presji wykreowania tego, a ponadto wasze blokujące myśli przestają tutaj działać i puszczaj cel do realizacji. Na tym właśnie polega odpuszczenie. Aby to bardziej wam uzmysłowić, przytoczę taki przykład z życia wzięty.

Wygrać milion dolarów na loterii

Miliony ludzi na świecie marzy o tym, aby wygrać milion w lotto. Niemniej jednak udaje się to jedynie garstce. No ale wszyscy mają takie marzenie, nawet sobie wyobrażają, co by było, gdybym miał już ten milion. Wizualizuję sobie piękny samochód, rezydencję i wczasy w dalekich zakątkach świata. Każdy z nich ma pewne już wykreowane w swoim umyśle cele, odnośnie do tego miliona. Tylko tego miliona jakoś brak. Mały szczegół.

Zgodnie z prawem przyciągania zrobili wszystko, aby osiągnąć cel, no ale celu nadal nie ma. Nie pomaga nawet kreowanie sobie surrealistycznej rzeczywistości pt. Jest OK, mam to, co chciałem !. Czyli koncentrowaniu się na tym, że to już jest. Zatem gdzie tutaj jest haczyk ?

„Te wszystkie loterie są wielkim oszustwem i są z góry ustawione” – panuje taka powszechna opina. No i tutaj pojawia się program umysłu, który skutecznie blokuje możliwość jakiejkolwiek wygranej. Ale to nie koniec. 90% ludzi na świecie jest programowane, że pieniądze przychodzą z pracy. Niektórzy twierdzą, że trzeba się ciężko naharować, aby zarobić. Aby dobrze zarabiać trzeba mieć wykształcenie, umiejętności i talenty, a także odpowiednią pozycję i stanowisko. Już nie mówię o tak silnym programie, że nie można pieniędzy dostać ot, tak sobie trzeba na nie zapracować, a zarazem zasłużyć. W pracy mówi się o wynagrodzeniu za pracę- w ten sposób właśnie funkcjonuje 90% społeczeństwa na świecie.
I teraz zobacz, jak twoja idea zderza się z programami twojego umysłu, albo inaczej ze światopoglądem. Teraz chyba rozumiesz, dlaczego otrzymanie miliona jest dla twojego umysłu pomysłem nierealnym, więc się nie zrealizuje w twojej przestrzeni życia.

Czy znasz człowieka, który uważa, że milion mu się należy ot, tak bez żadnego powodu ? Nie musi być wykształcony, wykwalifikowany i ciężko harować, aby otrzymać przysłowiowe milion dolarów ? Po prostu za to, że tylko jest i żyje ? Ja takiej osoby nie znam.

Ale do rzeczy. Nasz cel to jedno, a stosunek naszego umysłu do celu to drugie. Kiedy wyrażasz swój cel, to zwróć uwagę na to, jakie jest zdanie twojego umysłu na temat celu. Często objawia się to opiniami wewnętrznymi, ocenianiem myślowym, a także emocjami i uczuciami. Te ostatnie pokazują nam blokady wewnętrzne przed realizacją. Programy nie są pochowane gdzieś głęboko w naszym umyśle i ciele. Zazwyczaj ujawniają się właśnie w takich sytuacjach, kiedy składasz intencję celu, wyrażasz się o celu lub wizualizujesz swój cel. Zauważ, co ci przychodzi.

Bo to pokazuje ci, na ile ten cel zostanie zrealizowany w twoim życiu. Więc, aby twój zamiar mógł się urzeczywistnić, musisz włożyć nieco pracy w transformację twoich poglądów i programów, odnoszących się do jego manifestacji. Techniki odpuszczania, które podam w kolejnym moim artykule, mogą być bardzo pomocne. Istotną sprawą jest tutaj zrozumienie własnych programów destrukcyjnych (uniemożliwiających nam realizację), puszczenie i wybaczenie.

Najważniejsze jest zrozumienie, gdyż ono powoduje, że możemy temat puścić i przetransformować nasz światopogląd.

Odpuszczenie, czyli zrozumienie tematu

Akceptacja często to słowo pojawia się w bardzo złym kontekście. Kojarzy się z poddaniem się, a my jesteśmy zaprogramowani na to, aby walczyć i zmierzać się z problemami. Walka zazwyczaj pochłania z nas bardzo dużo życiowej energii i wcale nie bywa skuteczna. No, a jednak trudno sobie cokolwiek odpuścić, kiedy nie możemy tego zrozumieć, dlaczego nas to spotkało. Dlatego czasem warto obiektywnie spojrzeć na sytuację i w pełną świadomością zaakceptować kolej rzeczy, że tak jest.

A następnie zrozumieć istotę całej sprawy. Na przykład, że mój światopogląd myślowy doprowadził mnie do takiej a takiej sytuacji w życiu lub zdarzenia. Jeżeli czuję dyskomfort z tym związany, to czas nie obwiniać cały świat, siebie lub poszczególne osoby, gdyż to rodzi walkę z wiatrakami, a zarazem trzymanie problemu i uczuć z nim związanych w sobie. A zacząć analizować co spowodowało to i to w twoim życiu. Jaki program jest za to odpowiedzialny. W ten sposób odkryjesz sedno sprawy, a to już droga do przetransformowania tematu.

Pamiętajcie, my cały czas jesteśmy kreatorami naszego życia. Poprzez nasze światopoglądy, przychodzące informacje z zewnątrz w sposób świadomy lub nieświadomy kreujemy naszą rzeczywistość. A osoby, przedmioty lub rzeczy są tylko wykonawcami naszych intencji, których nie zawsze jesteśmy świadomi. Praca nad własnymi przekonaniami odkrywa nas samych i wspomaga naszą świadomą manifestację w naszym życiu.

A programowani jesteśmy każdego dnia przez ludzi wyrażających swoje opinie, przeczytane artykuły i informacje w gazecie czy Internecie, poprzez słuchanie wiadomości w telewizji itp. Z tego względu wiele szkół radzi, aby uważać na to, komu mówimy o naszych planach i zamierzeniach, gdyż osoby trzecie odpowiednim własnym programem mogą nam zepsuć dzieło, zanim ono się jeszcze nie pojawiało.

Przykład nieświadomego programowania miałam dzisiaj w godzinach porannych. Rano przeczytałam w Internecie artykuł na temat sieci komórkowej Orange. Tytuł brzmiał „Orange anuluje swoim abonentom naliczenia za nielegalne połączenia z Kubą”. Generalnie chodziło o drogie połączenia, których atakiem byli abonencie sieci orange. Każdy z nas był przedmiotem ataku oszustów, ale ta informacja wygenerowała u mnie w umyśle pewien program, który spowodował, że tego dnia do mnie zaczęły dzwonić jakieś dziwne długie numery. Ja oczywiście nie odbierałam. Ale to opisane zdarzenie pokazuje, jak silnie się programujemy każdego dnia i jakie to ma skutki w naszym życiu.
Zauważcie, jak wiadomości gospodarcze pięknie programują nasze umysły. Słysząc, będą podwyżki, cięcia budżetowe, podświadomie już się nastawiamy na te wydarzenia. A przy okazji nieświadomie podsycamy energetycznie ich realizację.
Dziś sobie pomyślałam o obecnych emerytach, jak to oni z roku na rok są programowani na ubóstwo. Ci ludzie dwadzieścia lat temu całkiem sobie radzili finansowo, nie brakowało im na podstawowe środki do życia, nie musieli rezygnować z wielu rzeczy. Więc programu biedy nie mieli wpojonego z dzieciństwa. Natomiast z roku na rok programuje się ich na poczucie braku i ubóstwo. Pojawił się stereotyp myślowy „Biedny emeryt”. Stąd wielu z nich ma problem z zaspokojeniem swoich podstawowych potrzeb życiowych. Gdyż skutecznie przyjęli to do swojego świadomości, że będzie coraz ciężej. No i jest z roku na rok im coraz ciężej. Ten program również zaczął funkcjonować wśród ludzi aktywnych zawodowo. Gdyż nawet oni myśląc o swojej przyszłej emeryturze, myślą w kontekście, że będą to grosze, albo ZUS splajtuje. Nawet nie wiecie, że takimi myślami zasilacie scenariusz tej przyszłości, a poza tym obecni emerycie jeszcze bardziej ubożeją. Tak właśnie działa świadomość zbiorowa, do której my nieświadomie się podpinamy i kreujemy naszą rzeczywistość zgodnie z jej prawidłami.

Programowani jesteśmy każdego dnia i tylko od nas zależy czy przyjmujemy te programy, czy też nie. A zarazem podpinamy się pod dany światopogląd i zasilamy go swoją energią, przez to manifestuje się w twoim życiu ten światopogląd, a nie to, co byś tak naprawdę chciał, żeby się zrealizowało.

Bądźcie uważani w swoim życiu i zwracajcie uwagę na to, co przyjmujecie do siebie. Odcinajcie się od tych informacji, które w pewnym sensie sprawiają wam dyskomfort, świadomie odczujcie emocje w ciele z nimi związane. Jeżeli budzą one w was poniżenie, porażkę i inne niskie emocje, to świadomie odrzućcie to. „Nie wchodzę w ten temat, to mnie nie dotyczy” i ucięcie tematu powoduje, że nie dajecie się zaprogramować do konkretnej idei, a tym samym nie będziecie do niej podpięci i jej zasilać. Najgorsze są te idee zbiorowe, bo one najmocniej działają na całe społeczeństwo. Trudno się od nich odciąć, ale można. Dzięki dużej wierze w samego siebie lub samą siebie możesz nie zasilać świadomości zbiorowej. Podatność na dane programy też zależy od naszych indywidualnych wzorców i programów nabytych w dzieciństwie, a także społeczności, w jakiej się wychowaliśmy i w jakiej mieszkamy.
Jeżeli członkowie rodziny byli np. podatni na komunikaty telewizyjne i myśmy tez utrwalili to w sobie, że informacji szukamy w telewizji, to ona jest dla nas swego rodzaju bogiem. Podświadomie wierzymy i ufamy wszystkim przekazom informacyjnym, które nam zostaną przekazane poprzez medium zwane telewizją. Tak mi.in. programuje się na ubóstwo emerytów, gdyż znaczna ich grupa pracowała i wychowała się w czasach gdzie gazety i telewizja były jedynymi środkami przekazu. A zauważacie, że wszyscy jesteśmy zaprogramowani na szukanie informacji na zewnątrz. Nauczani jesteśmy tego od samego dzieciństwa.

To jest przykład ukazujący powód, że ulegamy pewnym wpływom, a inne nie mają dla nas znaczenia. Należy zweryfikować w sobie również powód naszej podatności na pewne programy. Wystarczy uświadomienie sobie i zrozumienie, które rodzi w nas pewną kontrolę tego, co się wokół nas dzieje.

Odpuszczenie, czyli odstawienie tematu na półkę

Obecnie zagłębiłam się w tajniki dwupunktu. Matryca cudów i metoda 2p jest bardzo popularnym sposobem na kreację zamiarów. Techniki kwantowe uważane, za coś nowego. Powiem szczerze, że nie jest to nic nowego, a wręcz stosowane od wieków. Człowiek swoją świadomością funkcjonuje na polach kwantowych. Myśl, intencja wyrażona przeistacza się w energię kwantową. Temat tylko jest coraz bardziej poznawany i rozumiany bardziej przez ludzi.

W 2p, ale też w innych metodach kreacji mówi się: Pomyśl, wyraź intencje, wizualizuj i ZAPOMNIJ. Technika odkładania tematu na półkę, czyli zapomnienie o celu i nieskupianiu na nim uwagi. W tym momencie pozwalamy mu pójść do realizacji, bo myśląc o nim i koncentrując się na nim, tylko trzymamy go ciągle na tym samym etapie rozwiązania. Nazywa się to techniką odpuszczania lub puszczania problemu.

Doskonale sami wiecie, że niektóre tematy łatwo wam puścić i nie myśleć, a niektóre z nich nasz umysł przywołuje czy w postaci emocji, czy myśli lub opinii, a czasem negatywnych komentarzy. Jeżeli temat wam siedzi na głowie tzn., że wasz umysł ma programy, które go nie chcę puścić do realizacji. I w tym wypadku trzeba poszukać powodu, dlaczego cel cały czas siedzi w głowie, a nie został puszczony już do realizacji. Jeżeli twój umysł nie umie odpuścić, to ma obiekcje do twojej intencji.
Gdzie zatem szukać rozwiązania ? A mianowicie w sobie. Podpowiedzią są nasze odczucia, konkretne myśli, a nawet wydarzenia z naszego życia.

Moją drogę rozwoju duchowego rozpoczęłam ponad dwadzieścia lat temu. Wtedy bardzo popularną metodą na poprawę własnego życia było pisanie afirmacji. Trzy razy w formie Ja, trzy razy w formie TY i trzy razy formie ON/ONA. Ten sposób wymagał pewnej dyscypliny, bo trzeba było skupić się na animacjach i regularnie pisać tak jak pracę domową. Obecnie uważany jest za mało efektywny, ale ta metoda miała jedną pozytywną rzecz. Otóż odkrywała blokady, jakie stoją w drodze do celu. Nie tylko w samych myślach negatywnych, ale też w sytuacjach, jakie miały miejsce podczas procesu afirmowania.

Pamiętam, jak wielu osobom między innymi mnie przydarzała się ciekawa rzecz. Kiedy afirmowaliśmy się na pieniądze, zaczynaliśmy w dziwny sposób je tracić. Pieniądze się od nas jakby odsuwały. Jedna osoba nawet straciła pracę i została prawie bez środków do życia. Bardzo mnie to wtedy intrygowało.
Jaki z tego wniosek ? Nie jestem zwolennikiem tej metody, ale zobaczcie sami, co się zaczynało dziać. Nasz umysł, mając destrukcyjne wzorce co do pieniędzy, powodował sytuacje odwrotne do oczekiwanych w naszym życiu. Wystarczyło jedynie przypatrzyć się sobie i temu, co nam świat chce pokazać.

Obecnie mamy wiele innych technik, niewymagających aż takiej dyscypliny jak wtedy, a pomimo tego ludzie, koncentrując się na celu i myśląc o nim, gubią po drodze bardzo ważne informacje przekazywane im ze wszechświata. Tą informacją jest: zobacz, jaki jest twój światopogląd na twój cel. I przez to właśnie nie mogą odpuścić.