Kiedy budzi się świadomość

man-1156543_1280

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad konstrukcją tego świata ?Zapewne nie raz pojawiało się w twojej głowie pytanie: Jaki jest sens mojego życia ? Jaka jest moja droga życiowa ? Co tak naprawdę Ja tu robię i czemu służy ten cały świat i wszechświat?

 No właśnie. Większość ludzi nie umie odpowiedzieć sobie na to pytanie. Dlatego zazwyczaj kwituje to stwierdzeniem: Nie mam czasu na filozofowanie, muszę pracować i…. ogarnąć własne problemy dnia codziennego.

I tak pytania dobijającej się z podświadomości, które chcą natchnąć umysł, pozostają strącone w głąb czeluści nieświadomości.

A my uwikłani świadomością w teraźniejszości, oferowanej nam przez bliżej nieokreśloną dla nas siłę często określaną mianem boga, jako autorytetu, który trzyma i steruje całym wszechświatem przeżywamy nasze życie z dnia na dzień. Nie rozumiejąc a nawet się nie zastanawiając: PO CO !

PO CO pracuję i tak ciężko haruję od rana do wieczora

PO CO rano wstaję zawożę dzieci do szkoły, przedszkola i mknę do pracy, stresując się przy tym czy zdążę- jakby to miał być koniec świata.

PO CO mam rodzinę, dzieci, związki i relacje z innymi ludźmi

PO CO spotyka mnie to co spotyka w życiu

A Prawda dobija się i  puka do naszych drzwi każdego dnia. Czeka aż w końcu ją usłyszymy i skierujemy na nią naszą uwagę.  Czasem to robi poprzez ciężkie doświadczenia życiowe.  Kiedy to człowiek po przejściach zaczyna zastanawiać się nad sensem życia.

Kiedy w końcu uda się w pewnym momencie zatrzymać twoją uwagę na tym PO CO, pojawia się pytanie: Czy mam wpływ na moje życie ? Czy jest ono z góry zaaranżowane jak ten cały świat wokół mnie ? – to mobilizuję cię do szukania.

Generalnie funkcjonuje wiele teorii i praktyk, mówiąc o tym, że możemy być kreatorami naszego życia, tworzyć własną rzeczywistość i układać sobie szczęśliwe wersje wydarzeń. I tak w istocie jest.

Ów myśliciele jednak nie mówią nam całej prawdy do końca, która w znacznej mierze warunkuje nasze funkcjonowanie w życiu i ma wpływ na to co tak naprawdę nam się przydarzy lub nie wykreuje albo poczęści się zrealizuje.

Od urodzenia jesteśmy programowani, kodowani przez media,  szkołę, religię i środowisko. Co kształtuje nasz sposób myślenia i światopogląd.

Wmawia nam się potrzebę oparcia się na guru, świętych, przewodnikach, aniołach stróżach, bogach oraz innych autorytetach, które wiedzą lepiej od nas i mają stanowić drogowskaz naszego życia tu i teraz.

Wszystko co dobre dla nas jest na zewnątrz nas, bo my przecież jesteśmy słabi.  Mamy utrwalone : „jak trwoga to do boga” i tym podobne hasła – programy. Religia od samego urodzenia wkodowuje nam program tzw. grzechu pierworodnego, połączonego z niezbędnym poczuciem winy i programem poddania się ślepemu losowi, który daje nam to na co zasłużyliśmy. No bo przecież zgrzeszyliśmy to musimy ponieść pokutę. Aspektem tego są m.in. wszelkiego rodzaju obciążenia rodowe, które nosimy, noszą nasze dzieci i kolejne pokolenia.

To swoisty system – matrix mający swoje macki wszędzie.  Nieświadomi niczego ludzie osaczani są  siecią informacji , które są kształtowane za pomocą mediów, polityki, systemów religijnych i reklam. Przedstawiają one obraz człowieka z całym spektrum poczucia bezsilności. A ludziom, którzy gubią się w tym całym spectrum wydarzeń i czują się przez nie osaczeni, podaje się pomocną dłoń w postaci owych „guru”, gotowych recept i instrukcji na życie.

Przestawiana nam wizja świata działa tylko wtedy, gdy poddajemy się jej, dlatego system usilnie pracuje nad tym, abyśmy nie przejrzeli na oczy. Nie mając świadomości naszej mocy nie jesteśmy w stanie się z niego wydobyć.

W ten sposób utrwala się w nas światopogląd poddanej systemowi ofiary.

Codziennie miliony ludzi, wchodzący na ścieżkę tzw. rozwoju duchowego, nie mając zrozumienia własnego kim jestem, wpada w pułapkę wzywania pomocy. Prawda jest jednak taka, że jeśli ktoś jest w potrzebie, to wibruje bardzo nisko. Inaczej nie byłby w potrzebie i nie prosiłby nikogo o pomoc…

A skoro ktoś wibruje nisko, to tym samym odcina się od poziomów gdzie żyją istoty o wyższych wibracjach i przyciąga do siebie tylko i wyłącznie to, co wibruje podobnie…

W tych poziomach czekają na takie wołanie różne niskie energie i naszą prośbę traktując, jako zgodę na „współpracę”, która powoduje zabieranie nam naszej energii i boskości. Wszelkiego rodzaju aniołowie i wniebowstąpieni mistrzowie nie są niczym innym jak istotami, które potrzebują wykorzystać ciebie, w zamian oferując wizję nieba i szczęścia. To jest kolejny trik, który trzyma nas w tym wymiarze istnienia.

Kiedy przyjdzie do Ciebie myśl, że jesteś pionkiem w jakiejś nie swojej grze, trybikiem w jakimś systemie, w którym ktoś trzyma ręce na konsoli sterowania Twoim życiem,  jest to najlepszy moment do głębokiej przemiany. Jednej z najbardziej potrzebnych przemian, aby odzyskać świadomość siebie, wpływ na swoją sytuację i  moc kreowania własnego życia.

Kiedy zmienisz myślenie o sobie i zdasz sobie sprawę z tego, że jesteś istotą nieskończoną,  nie służysz żadnemu bogu i tak naprawdę TY sam jesteś odpowiedzialny za to życie, to wszechświat zaczyna się zmieniać i dostosowuje się do tej perspektywy. To, co wysyłamy to dostajemy. Jeśli wyjdziemy ze świadomości ofiary lub syndromu biedy, wszystko się zmieni.

A więc poczuj się częścią całości, którą współtworzysz, z którą współgrasz będąc Wolną Istotą. Emanując taką pewnością nie będziesz ograbiany ze swojej energii, ponieważ taka jest Twoja wola, nie oddajesz swojej mocy nikomu uznając go za kolejnego bożka czy przewodnika. Twoja mądrość zawsze była w Tobie, tylko skutecznie Ci to wyperswadowano. Teraz Twoja świadomość określa Twój byt na Twoich warunkach.

NA MOCY TWOJEJ WOLNEJ WOLI…..

Jako ziemskie inkarnacyjne osobowości – zdajmy sobie z tego sprawę, że to nie my stworzyliśmy to życie, ale doświadczamy życia stworzonego przez wyższą naszą część . Nie decydowaliśmy o inkarnacji, ale JESTEŚMY inkarnacją. Komunikujmy się z naszą Większą częścią, wyższym Ja – zamiast oddawać kontrolę aniołom, czy wzniesionym mistrzom lub czemuś innemu na zewnątrz. Ta część – nasze  Wyższe Ja –przebywa w piątym wymiarze i  wyżej oraz pozostaje w jedności i harmonii z Wszechświatem.

Aby realizować się tutaj dostaliśmy od natury wszystkie potrzebne narzędzia : moc, wolność,  prawdę,  intuicję,  niezniszczalność, elastyczność, mamy logikę,  umysł, mamy ręce – mamy wszystko, zacznijmy tylko tego używać po prostu,  wróćmy do samych siebie i otwierajmy się na siebie.

Narzędzia pokazują ludziom jak funkcjonować nie zabierając im ich odpowiedzialności za samych siebie. Utwierdzają ich tylko w tym, że sami mogą wszystko w sobie naprawić, sami mogą kreować własne życie.

To, czym wyższe Ja nas wynagrodzi nie ma swojej ceny.

To odczucie spokoju i wewnętrznej równowagi.

Poczucie, że nic nie muszę i niczego mi nie potrzeba, poza tym by żyć szczęśliwie kolejnego dnia, bez względu na otaczającą mnie tzw. rzeczywistość.

To harmonia z całym stworzeniem, doświadczaniem swojej Istoty, rezonującej ze wszechświatem- uniwersum.