Geneza oszustwa

Oszustwo to ból, jaki zapewne wielu z nas doświadczyło. Kojarzy się ze swego rodzaju zaufaniem i pełną akceptacją osoby, wobec której mamy nieczyste zamiary. Często uderza w nasze czułe miejsce, co prowadzi nas do swego rodzaju poczucia degradacji naszego jestestwa.

Zatem czym jest oszustwo

Zanim odpowiemy sobie na to pytanie skupmy się na zaufaniu. Zaufanie to naturalna cecha charakteru każdego z nas. Jako istoty boskie ufamy sobie, ufamy innym i ufają nam. Na tym właśnie polega wszechobecne we wszechświecie prawo miłości. Wiąże się to ze wspólnym działaniem, kreowaniem, szeroko rozumianym rozwojem i współistnieniem w grupie. Poprzez zaufanie wspólnie pracujemy i tworzymy dzieło, gdzie każdy ma przydzieloną część, tworzącą razem jedną całość. Tak właśnie budowane są całe cywilizacje, tak rozwijamy się my sami i zacieśniamy nasze wspólne więzi w  miłości i partnerstwie- polegając w głównej mierze na sobie wzajemnie.

Co się dzieje kiedy zaufanie przestaje istnieć ?

Otóż kiedy nasza wewnętrzna cecha istoty boskiej zostanie zachwiana wtedy następuje tzw. wewnętrzny chaos. Dotyczy to zarówno jednostki jak i społeczeństwa czy cywilizacji.  Następuje naruszenie równowagi wewnętrznej, a co za tym idzie całość zaczyna się chwiać jak chorągiewka na wietrze i tylko czekać, kiedy runie.

Być może posunęłam się za daleko z swoich rozważaniach. Ale oszustwo jest tym środkiem, który skutecznie zabija w nas wewnętrzną ufność do świata i ludzi, a co za tym idzie również miłość. Osłabia naszą własną świadomość siebie i wzbudza podejrzenie. Ego ma pełne pole działania do tego, aby nasza percepcja skierowana była ku iluzyjnym  programom naszego umysłu. To prowadzi do wewnętrznej dysharmonii, braku działania i rozwoju. Zamiast tworzyć i budować wspólnie zaczynamy się nienawidzić i rujnować to, co do tej pory udało się stworzyć. To jak mechanizm, gdzie jak jeden trybik zawiedzie, zaczyna sypać się cała reszta.

Dlatego w obecnym świecie zaufanie przedstawiane jest, jako słabość naszego Ja i naiwność. Poprzez kreowanie fali oszustw zabija się w nas tą cechę, która jest z natury naszą cnotą, budującą nas samych. Osłabia się naszą wiarę w samych siebie i naszą boskość. Zabija w nas chęć wspólnego działania i blokuje otwarcie na innych. To powoduje konflikty i niezgodę, bo przestajemy ufać sobie wzajemnie. A to już prosta droga do upadku cywilizacji.

Poprzez oszukiwanie samych siebie i innych tracimy swoją własną tożsamość, budujemy sobie fałszywe poczucie wartości, wyreżyserowane przez nasze ego.  Naruszenie poczucia zaufania i wiary u innych zakłóca również nasze Ja. Gdyż robimy coś wbrew naszej duszy. Dlatego w oszustwie nie ma zwycięzców czy zwyciężonych, lecz wszyscy nieświadomie stajemy się ofiarami systemu, który tak naprawdę dąży do degradacji oraz zniszczenia nas i naszej cywilizacji.

 

Czy można obronić się przed oszustwem ?

To jak pytanie czy można obronić się przed zachwianiem zaufania do samego siebie. Oszustwo powoduje, że kształtuje naszą osobowość do grania roli ofiary i podporządkowanego niewolnika, który sam staje się trybikiem tego systemu, ponieważ stracił wiarę w swoją boskość. I o to właśnie chodzi, żeby zabić naszą boskość w nas samych, skłócić i spowodować chaos, z którego wyłania się system kontroli umysłów.

Jedynie wiedza i świadomość tego, co się wokół nas dzieje, kim naprawdę jesteśmy, powoduje, iż tego typu proces nie ma nad nami władzy. Współzrozumienie dla oszustów powoduje to, że oni sami zaczynają mieć problem z identyfikacją własnego ego. Działania sprzeczne i z pozoru irracjonalne łamią ten cały system i osłabiają energię niemocy. A w nas samych powodują większą siłę i świadomość własnego Ja. Zgodnie z regułą:

„Co nas nie zabije to nas wzmocni”