Duchowość i bogactwo materialne

Człowiek małej mocy i wiedzy, wszystko co zdobywa, przeznacza dla siebie. Czyni tak, aby zaspokoić pragnienia ego, rozbudowywać go, pomnażając jego słabą moc. Dlatego człowiek z dominującym ego, jest ciągle nienasycony. Zawsze będzie dla niego wszystkiego za mało. Stąd rodzi się pęd ku materii, aby zobaczyć jak wielkie ma terytorium do posiadania! Ludzie dla ego są jak przedmioty jego użytku. Tak ich też traktuje.

Stan posiadania tylko dla siebie jest ścieżką matrixa, która wzmacnia rozbuchane ego. Taką drogą idą zwłaszcza mężczyźni, którzy sami zdobywają majątki, bez udziału swojej kobiety. Związek heteroseksualny daje możliwość zdobywania wielkiej mocy i tworzenia materii, a potem dzielenia się otrzymanymi darami z innymi.

Człowiek sam nie jest w stanie tego dokonać, gdyż żyje w niepełnym wymiarze istnienia. Stąd chce na siłę uzupełnić puste miejsce, po swojej partnerce. Kobiety mają moc tworzenia w materii i nie tylko. Żeńska energia jest niezwykle twórcza i wspiera tych, co chcą z niej korzystać.

Człowiek będący w harmonijnym związku partnerskim, ma moc tworzenia w świecie materii tego, czego pragnie. Jeśli dzieli się tym, co otrzymał ze Źródła tworzenia, wówczas uruchamia przepływ dostatku. Jeśli nie potrafi się tym podzielić, to zatrzymuje przepływ i tworzy korek blokujący energię Źródła.

Aby dosięgnąć swojej największej MOCY, potrzebna jest wewnętrzna harmonia, która uruchamia się poprzez kumulację wszystkich kolorów tęczy w czakrach, w jedno białe światło. To światło otwiera drogę do Źródła i uruchamia przepływ z wielkiego oceanu światłości. Takie samo zawsze się łatwo łączy ze sobą. Natomiast to, co inne jest przeciwne połączeniu.

Stąd można łatwo zrozumieć dlaczego ludzie bogaci żyją dla siebie, często nadmiernie wykorzystując przy tym innych. Takie bogactwo służy dla ego, które nie ma żadnego połączenia ze Źródłem MOCY. To kierunek ku ciemności i zgubie!

Z historii znamy ludzi zamożnych, którzy byli w konsekwencji bardzo nieszczęśliwi, choć stać ich było na luksus życia w tym świecie. Ciemna ścieżka mocy zawsze prowadzi do rozpadu i śmierci. Nie ma takich pieniędzy za które można kupić zdrowie, życie i szczęście. Stan posiadania nie jest gwarancją na szczęśliwe życie.

Szczęście wynika z jedności, w tym na ile pomagamy innym się wznosić. Wówczas ich szczęście i radość są dzielone na dobre samopoczucie tych dwoje. Wszystko co dobre się pomnaża i wzrasta razem. Choroby czy niemoc nie mogą wejść na drogę człowieka dzielącego się darami Stwórcy. On daje wszystkim, nie tylko niektórym.

Ta prosta zasada życia, jakże mocno jest niezrozumiała, przez większość społeczeństwa. Jasna ścieżka MOCY jest drogą ku Źródłu tworzenia i dzielenia się otrzymanymi darami. Tak wzmocniony dar-czyńca ma stały przepływ niekończącej się energii życia, z której wszystko bierze początek.

Jeśli dany człowiek ze swoich darów czyni publiczne widowisko, wówczas przenosi swoje światło w ciemność. Otrzymuje sławę za życia, jako wyrównanie tego, co dał. Akcje charytatywne choć może pomagają najbiedniejszym, lecz nie są tym zjawiskiem, dzięki któremu świat się rozwija i idzie do przodu.

Aby świat przesuwał się wprzód, potrzeba jest przebudzić ludzi bogatych aby zrozumieli ideę tego, co otrzymali. Na ten moment oni są zaślepieni materią i głusi na głos serca, aby to usłyszeć. Ich uśpienie materią i życie dla siebie, jest tak wielkie, że przez ciemny mur ignorancji nie można się przebić. To przykre, bo świat przez takich właśnie ludzi bardzo powoli ewoluuje.

Jest niewiele zamożnych istot, które czują jasną ścieżkę Mocy i w skrytości serca pomagają tym, których na ten moment nie stać na rozwój swojej uśpionej świadomości. Takich ludzi Źródło docenia i oni otrzymują coraz większy przepływ pieniędzy, oraz mają doskonałe zdrowie i radość życia.

Znam zarówno tych z jasnej ścieżki Mocy, jak i z ciemnej strony mocy. Różnica jest totalna, pomiędzy takimi opcjami życia. Ciemni są zimni i nieprzyjemni. Stale się śpieszą, bo ciągle jest im mało wszystkiego. Świetliści ludzie są wyciszeni i emanują spokojem oraz pięknem. Żaden pośpiech ich nie dotyka. Mają wszystko i rozdają to, co otrzymują, aby nie zatrzymywać przepływu pieniędzy. To piękne i ludzkie działanie.

Świetliści ludzie są wśród nas ale nie tak łatwo ich rozpoznać. Trzeba być bardzo podobnym do nich aby stać blisko, nie odczuwając oczyszczających reakcji. Ciemni ich atakują, bo światło ich rani i przeraża. Światło wypycha ciemność na zewnątrz i stworzone myślokształty atakują własnego twórcę.

W ten prosty sposób świetliste istoty postrzegane są jako zło, sekta i inne podobne określenia, które wyrzucane są z innych na ekran w przestrzeni. “Po owocach ich poznacie” tak pisze w biblii. Owoce to dary otrzymywane ze Źródła i rozdawane innym ludziom. Jeśli nie rozdaje się swoich owoców, to człowiek jest bezpłodny, jak puste drzewo.

Każde owocujące drzewo czy roślina nie trzyma swoich owoców dla siebie, lecz zaraz rozdaje je innym stworzeniom boskim. Takie są prawa natury pochodzące od Stwórcy. Jeśli ktoś żyje przeciwko tym prawom, tym samym działa przeciwko Stwórcy. Może służyć małym bogom i oni go wspierają w procesie destrukcji. Dzielenie się jest prawem naturalnym, które czyni człowieka boskim stworzeniem.

Nie ma prawdziwego szczęścia bez bogactwa duchowego ( wyższej świadomości siebie) i materialnego. Funkcjonowanie tych dwóch aspektów w równowadze i harmonii przynosi nam prawdziwą obfitość wewnętrzną.