Eksterminacja kobiecości we współczesnym świecie

Kobiecość to aspekt dotychczas traktowany, jako drugorzędna część istoty człowieka. Zupełnie niepasująca do świata, który walczy o przetrwanie i dąży do czynnej realizacji swoich planów i celów. W świecie gdzie prym wiedzie czyn, działanie, siła wojownika, logika, tworzenie i wieczne podtrzymywanie poczucia stabilizacji oraz bezpieczeństwa- żeńska natura człowieka wydaje się nie przydatna. A jednak pomimo wszystko nie umiemy do końca bez niej funkcjonować.

Kobieta w wielu kulturach postrzegana była i nadal jest jako postać drugorzędna. Na starym kontynencie jak i w Ameryce Północnej na początku XX wieku sytuacja ta zaczęła się diametralnie zmieniać na korzyść żeńskiej części społeczeństwa. Nowa fala wolności, oświecenia przywiodły wyzwolenie kobiet, a tym samym traktowania ich na równi z mężczyznami. Dziś narody Europy zachodniej i Skandynawii chełpią się równym traktowaniem kobiet i mężczyzn. Pojawia się tutaj pytanie: Czy wraz z wolnością kobiet nastąpiła akceptacja kobiecości jako tej energii uzupełniającej męską dominację na świecie ?

Spójrzmy na współczesny świat. Jakie obecnie wzorce są kreowane w naszej cywilizacji ?

Odniosę się tutaj do dość popularnego trendu „gender”, czyli zrównania nie tylko w sensie prawno-ekonomicznym kobiet z mężczyznami, ale też wyrównania tej energii na poziomach energetycznych po przez wszelkiego typu działania. Nazwałabym to pozbawieniem zarówno kobiet jak i mężczyzn tożsamości swojej płci.

Tak jak to obserwuję jest to kontynuacja ciągu dalszego eksterminacji kobiecości z życia naszej cywilizacji, której coraz bardziej i tak brakuje w kobietach. Spotykam się tutaj często z młodymi dziewczynami, które mają problem ze swoją żeńską naturą. Wiele kobiet chce dorównać mężczyznom zachowaniem, stylem bycia…. i energią, przez co wypierając swoją kobiecość, stają się tak naprawdę bezpłciowe. No niestety kobiecości nie uczą w szkołach, na uniwersytetach, a nawet w domu. Skutkuje to utratą tożsamości płciowej po stronie nie tylko żeńskiej, ale i męskiej. Obecnie szerzące się dewiacje seksualne, osłabienie męskiej sfery energetyczne oraz dość popularne problemy hormonalne u kobiet są tego rezultatem.

Gdy kobiecość umyka we współczesnym świecie, ukazuje się jej prawdziwa MOC. Wypieranie kobiecej energii powoduje rozchwianie męskiej sfery. Ludzie nie tylko tracą tożsamość płciową, ale też wpływa to decydująco na psychikę ludzką. Wspominając o dewiacjach seksualnych nie tylko miałam na myśli homoseksualizm, ale tez coraz bardziej szerzące się w naszej kulturze zobaczenia seksualne jak np. pedofilia itp.. Nie tylko sam seksualizm odgrywa tutaj znaczącą rolę, ale też psychika w globalnym tego słowa znaczeniu. Energia kobieca ukierunkowuje męską, wojowniczą siłę działania na drogę rozwoju i budowania cywilizacji, a nie rujnowania jej dobrodziejstw cywilizacyjnych poprzez szerzący się psychopatyzm, niezrównoważenie psychiczne w różnych aspektach życia oraz co najgorsze terroryzm.

Brak ciepła, miłości i ogniska domowego (atrybutów kobiecej energii) powoduje narastanie znieczulicy psychicznej i emocjonalnej wśród społeczeństwa. Empatyczność, postrzegana jako słabość, tak naprawdę wzbija nas na wyżyny naszej ludzkiej świadomości i działania. Bez miłości tracimy tożsamość samych siebie, mamy problem z odnalezieniem i zrozumieniem naszej drogi życiowej. Przez to stajemy się słabi wewnętrznie -zachwiane zostaje nasze Ja. Człowiekiem, który ma problemy z określeniem samego siebie, łatwo jest sterować, manipulować i kontrolować.

Po przez tzw. iluzyjną wolność, obecnie nam serwowaną na skalę globalną, zabierana jest nam cząstka, która w dużej mierze decyduje o naszej tożsamości, kreującej naszą wartość, jako istoty ludzkiej, przepełnionej boską energią miłości i własnej twórczości. Przez to stajemy się jeszcze pokorniejszymi niewolnikami systemu.