Odnaleźć samego siebie

My jako populacja ludzka żyjemy w pewnej enklawie środowiskowo- społecznej, która od dzieciństwa dyktuje nam warunki i kreuje nas samych na swój wizerunek i podobieństwo. Chce nas dostosować do zasad i reguł, które zostały ustalone przez kogo? No właśnie przez kogo i co, które nam każe żyć zgodnie z doktrynami religijnymi, prawami pisanymi i niepisanymi przez społeczeństwo. 

 

My oczywiście gubiąc gdzieś po drodze własne Ja dostosowujemy się do tych reguł i zasad, przyjmując je jako swoje. I tak przeżywamy „swoje”, a może „nie swoje” życie. Bo tak naprawdę jest do życie zaaranżowane nam przez innych. Ale myśmy na to wyrazili zgodę na poziomach wyższego Ja i nie miejmy do nikogo pretensji, ani żalu. To że się wikłamy w wiele cierpień i nieszczęść, wynika z potrzeby naszego doświadczenia takich sytuacji w życiu.

Często otrzymuję sygnały ze świata zewnętrznego typu: „zobacz jak masz dobrze, inni mają gorzej. Muszą borykać się z ciężką chorobą bliskiej osoby lub brakuje im pieniędzy….. „, faktycznie myślałam sobie- Ja tutaj czuje się nieszczęśliwa, czegoś mi w życiu brak, a tak naprawdę powinnam być szczęśliwa za to, że mam lepsze życie od wielu innych ludzi na tej ziemi. Gdzieś pojawiało się we mnie poczucie winy, że w ogóle śmiem się skarżyć i czegoś więcej od życia żądać, jak wielu ludziom tutaj jest jeszcze ciężej. Czułam się jakbym nie miała prawa do szczęścia, bo funkcjonują tutaj istoty bardziej nieszczęśliwe i cierpiące ode mnie. Aż w pewnym momencie pojawiał się we mnie bunt. Dlaczego mam się oglądać na innych ? Dlaczego mam przestrzegać reguł i zasad, które wywołują we mnie tylko poczucie lęku, strachu i prowadzą do nerwicy, a w dalszym czasie do chorób i przygnębienia. Dlaczego nie mogę być sobą i iść własną drogą ? To jest przecież ich życie i ich wybór. Ja tego nie wybrałam, ani nikomu nie kazałam tak żyć.

Bunt jest niczym innym jak nagłym obudzeniem i otwarciem świadomości na to co ty jako istota ludzka naprawdę pragniesz i potrzebujesz. Nie ignoruj jego, a wręcz wczuj się w jego wołanie. Bo to jest to prawdziwe twoje Ja.

Doświadczanie życie z poziomu wyższej świadomości

Dusze przychodzą na ziemię z pewnym planem do wykonania lub lekcjami do odrobienia. Oczywiście proces ten odbywa się za zgodą samej duszy, która czy świadomie czy pod wpływem manipulacji lub impulsu chce doświadczyć pewnych wydarzeń życiowych. W astralu istoty umawiają się, że wspólnie będą realizować uzgodniony przez nie plan. Na poziomie wyższej świadomości nie ma czegoś takiego jak lekcje gorsze czy lepsze. Po prostu generalnie chodzi o doświadczenie pewnego schematu życiowego. Stąd jednym się wiedzie lepiej a drugim gorzej w życiu. Jedni wybierają mniej cierpień i dyskomfortu, a drudzy biorą na swoje barki dużo większy ciężar niepowodzeń życiowych, żeby sobie udowodnić jacy są oni wspaniali. A tak naprawdę wszyscy jesteśmy wspaniali i nikomu ani niczemu nie musimy tego udowadniać. Wielu z  nas spłaca też pewne długi karmiczne, które są również iluzją stworzoną dla nas, albo przez nas samych. Sama karma to też iluzja, nakładana na nas jako lekcja do spłacenia.

Gdzie zatem w tym wszystkim jest twoja droga życiowa

Twoja droga życiowa, a inaczej droga twojej duszy jest odmienna od dróg innych ludzi. Dlatego porównując się do innych, a nawet dostosowując się do ich światopoglądu oraz żyjąc zgodnie z ich regułami życiowymi gubisz samego siebie, swój indywidualny plan życiowy.

Ostatnio bardzo często zwracają się do mnie ludzie zagubieni w życiu, którzy gdzieś utknęli na zakręci i nie wiedzą co mają robić. W czasach przemiany, która ma obecnie miejsce ta sytuacja stała się bardzo nagminna. Wynika to z tego, iż z robota wykonującego posłusznie narzucony schemat, nagle wiele istnień ludzkich zaczyna się budzić i innymi oczami spoglądać na rzeczywistość, która je otacza. I tutaj pojawia się chaos myśli, emocji i działania. Nagle załamują się znane utarte ścieżki życiowe, jak np. nagle tracimy pracę, odchodzi od nas partner lub tracimy majątek. To jest sygnał od wszechświata, kubeł zimnej wody na łeb, który ma dwa oblicza.

Po pierwsze– w obecnym czasie stare wzorce i schematy przestają już mieć rację bytu. Świadomość podnosi się a w raz z nią budzi się w naszej duszy, zamkniętej w rzeczywistości 3D,  poczucie własnego jestestwa. Nazwałabym to swego rodzaju oprzytomnieniem z letargu, w jakim do tej pory ona tkwiła.

Po drugie– „człowieku stań i zastanów się nad sobą- nad tym kim jesteś i dokąd tak naprawdę dążysz. Jaki jest twój prawdziwy cel życiowy”- To jest wołanie naszej duszy. Aby do takiej sytuacji doszło musi przyjść tzw. szok, czyli katastrofa życiowa, która ma na celu dokonać pewnej zmiany w naszym życiu i światopoglądzie myślenia. Oczywiście wiąże się to z własnym jestestwem i prawdziwym naszym powołaniem. Póki nie odnajdziemy samych siebie póty będą nas spotykały niepowodzenia i nieszczęścia w życiu. To jest nic innego jak wołanie naszej wewnętrznej świadomości. Często na takim zakręcie życiowym ludzie zaczynają szukać i wchodzą na ścieżkę rozwoju duchowego, inaczej rzecz ujmując poszukują samych siebie.

Jak zatem odnaleźć samego siebie ? Odpowiedź jest prosta.

Aczkolwiek dla nas wmieszanych w tłum utartych schematów i działań trudna do zrealizowania. Przyzwyczajeni do szukania prawdy i pomocy na zewnątrz nie umiemy zajrzeć w głąb własnego Ja, ponieważ tak naprawdę wśród wielu naszych nauczycieli życiowych, nikt nie pokazał nam i nie poinstruował jak dotrzeć do samego siebie. I to jest właśnie iluzja tej rzeczywistości. Albo inaczej- forma odmiany funkcjonowania samego siebie.

A odpowiedź znajduje się w naszym wewnętrznym sercu. Jeśli szczerze i z prawdziwą miłością zwrócisz się do swojego wnętrza o pomoc i zrozumienie to ono przyjdzie. Pojawią się nagle w twoim życiu rozwiązania skomplikowanych sytuacji, pomocni ludzie i nagle wszystko dziwnym trafem dobrze się ułoży. Po pewnym czasie sam stwierdzisz, że tak miało być, abyś zmienił swoją drogę życiową, zrozumiał i odmienił radykalnie sposób myślenia i funkcjonowania na tym świecie.

Kiedy zaczynasz pracować nad osiągnięciem swojego autentycznego celu, odnajdujesz własne Ja, możesz być zaskoczony swoimi własnymi odkryciami w samym sobie. Jest to swego rodzaju fascynująca podróż, jakiej do tej pory nie przeżyłeś w świecie zewnętrznym. Pojawiają się w tobie talenty, o których do tej pory nawet nie wiedziałeś. Świat ci pokazuje wręcz twoje nowe umiejętności, poprzez pewne sytuacje życiowe, które cię dotykają. Przestajesz być „ofiarą losu” czy okoliczności, które ci kreują inni. Otwierają się przed Toba nowe możliwości- życie twoje przestaje sprowadzać się do tego: „a jakoś to będzie” lub „co Ci się przydarzy…”

Dążąc do zrozumienia samego siebie otrzymasz narzędzia otwartości, własnego wyboru, sprawiedliwości i łaski, a przede wszystkim pewności samego siebie i swoich własnych poglądów i działań życiowych. Stajesz się przy tym asertywny, wewnętrznie wyciszony i wyrozumiały dla postępowania innych i samego siebie. Środowisko przestaje cię rozumieć a nawet akceptować, ponieważ twój sposób myślenia nabrał zupełnie innego koloru. Co ludziom przyzwyczajonym do funkcjonowania według pewnych reguł i schematów, a przede wszystkim do wiecznego krytycyzmu odmienności może wydawać się zupełnie irracjonalne.

Czujesz się, że jesteś prowadzony przez wszechświat, który ci sprzyja w osiągnięciu twojego celu.  Aby to nastąpiło w twoim życiu wystarczy tylko twoja szczera wewnętrzna myśl, intencja.