Na początku była myśl….At the beginning was a think

Dla wielu z nas wydaje się to prawdą oczywistą, że nasze myśli kreują nasze rezultaty. Powtarzane to jest jak mantra we wszystkich duchowo-ezoterycznych publikacjach od kilkudziesięciu lat. Jednak jak sami widzicie trudno nam często na poziomie materialnym, czyli naszej rzeczywistości 3D zrealizować wiele naszych pragnień. 

Nieraz zapewne zastanawiałeś się nad tym jak to jest, że niektóre twoje życzenia czy pragnienia jak grom z jasnego nieba nagle się urzeczywistniają. Wypowiadasz życzenie- mówisz i masz. Normalnie jak za pomocą czarodziejskiej różdżki.

Natomiast funkcjonują również w twojej głowie marzenia i pragnienia, które nijak nie chcą zamanifestować się w twoim życiu, albo nagle coś się realizuje na planie materialnym po bardzo długim czasie i to nie zawsze w takiej formie lub kompletności, jakiej byś sobie życzył. Już nie wspomnę, że najwięcej naszych życzeń, które mają najmniejszą skuteczność w materializacji naszej rzeczywistości dotyczy samych finansów, a tym samym rzeczy materialnych, związanych stricte z pieniędzmi. No ale przejdźmy do sedna sprawy.

Duchowość a materia 

Ostatnio z moim przyjacielem miałam pogadankę na temat, czym tak naprawdę jest duchowość. Sami w tym momencie zaczęliśmy szukać w swoich umysłach jak sprecyzować pojęcie, które tak często przewija się w naszym świecie, a nie ma konkretnej definicji. No i doszliśmy do wspólnego wniosku, że duchowością można nazwać wszystko to co ma aspekt niematerialny. Czyli to co jest wokół nas, a nie można tego zobaczyć gołym okiem i dotknąć. Niematerialny świat energii, emocji i uczuć służy nam i jest do naszej pełnej dyspozycji do zamanifestowania się w materii. Właściwie cały warsztat mamy w zasięgu ręki do kreowania rzeczywistości. Hmmm….. tylko istnieje tutaj jeden mały problem. Otóż pomimo wszystko, że posiadamy bardzo dużą wiedzę, naczytaliśmy się wielu mądrych książek, byliśmy na wielu szkoleniach i warsztatach, które miały wspomóc naszą wiedzę i światopogląd do świadomego kreowania rzeczywistości, to dalej nie widzimy spektakularnych efektów w naszej rzeczywistości.

Czym zatem jest ta materia, która z takim trudem nam się poddaje. Energia, jako całość jest jedną strukturą tylko przybiera różne formy. Mówi się o tzw. negatywnej, złej energii. Tak naprawdę jest to same medium, które nas otacza tylko z zależności od naszych kreatywnych myślokształtów i otoczenia (również nas samych) może ona przyjąć formę niekorzystną dla nas. Piszę myślokształtów, ponieważ wszystkie istoty żyjące ( również przyroda) wytwarzają energię, która w zależności od stanu emocjonalnego przyjmuje swój swoisty charakter. Oczywiście stan energetyczny w danym miejscu zależy od tzw. światopoglądu zbiorowego. Jest to suma sumarum stan energetyczno-emocjonalny danej zbiorowości. Świetnie to widać w otoczeniu np. wielkomiejskich osiedli. Czuje się to czym emanuje dane miejsce w polu morfogennym, do którego trafiają wszystkie emocje, uczucia i myśli i tworzą swego rodzaju papkę energetyczną nad daną strukturą miejsca, która to oddziaływuje na całą zamieszkującą tam społeczność. No i większość zamieszkujących tam ludzi poddaje się tej ogólnej papce energetycznej i przyjmuje jej wzorce światopoglądowe. Pójdźmy  w naszych rozważaniach nawet dalej. Oni tą papkę podtrzymują swoją własna energetyką i przez to bardziej rozwijają. Dotyczy to również informacji i przekazów jakie otrzymujemy z różnych źródeł m.in. z telewizji.  Reagując na nie utrzymujemy je przy życiu i często rozbudowujemy ich energetykę jeszcze bardziej poprzez ładunek emocjonalny jaki im dajemy ( dotyczy to szczególnie afer przekazywanych w TV). I o to właśnie chodzi ich twórcom tych informacji.

Materia jest zagęszczoną formą energii. Jednym słowem myślą, emocją, uczuciem możemy w polu morfogennym zagęścić tak energię, aby z niej wytworzyć konkretny rezultat w materii. I tak właśnie się dzieje w naszym życiu świadomie czy nieświadomie.  Zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy, że twórcami naszych zdarzeń życiowych jesteśmy w głównej mierze my sami. Co prawda mają na to wpływ tez inne czynniki, które w pewien sposób tworzą te rezultaty nie zawsze przychylne dla nas lub zakłócają zamanifestowanie się konkretnych celów.

Umysł a kreacja 

Głównym centrum możliwości manifestacji się naszych zdarzeń jest nasz umysł. Już pisałam w artykułach na temat pieniędzy, jak programy i kody z dzieciństwa, programy pokoleniowe oraz zbudowany światopogląd na temat finansów może skutecznie zablokować nam dopływ gotówki. To wszystko moi kochani siedzi w naszym umyśle. Zarówno tym świadomym jak i podświadomym.

Mózg jest jak filtr, który przyjmuje lub odrzuca nasze marzenia, a  nawet odpowiednio do stworzonego światopoglądu weryfikuje i potrafi puścić do wszechświata w nieco zmienionej formie. Otóż wszystko właśnie opiera się na naszym światopoglądzie, którym jesteśmy kodowani od dzieciństwa. Społeczeństwo i środowisko, w którym nam przyszło żyć również wtłacza nas w pewien system wierzeń i tym samym wywiera wpływ na sposób patrzenia na świat i otoczenie wokół nas. Często patrzymy na nasze środowisko i nasz światopogląd dostosowujemy do tzw. świadomości zbiorowej. No i trudno się dziwić, że nie możemy wykreować wszystkiego do końca, co byśmy tak naprawdę chcieli.

W naszym umyśle nosimy również obciążenia i programy wywodzące się z kodów tzw. pokoleniowych, czyli z rodu naszego rodzinnego. Dusza przychodzi np. w danej rodzinie na świat, żeby nieść ciężar karmy danego klanu rodzinnego. Programy te ukryte są w naszym umyśle podświadomym ( podświadomość)  więc nawet świadomie o tym nie wiemy. Przez co często mamy problemy w życiu, których zupełnie nie rozumiemy i zadajemy sobie pytanie: Dlaczego mnie to spotyka lub spotkało? Nie możemy się odnaleźć, nie możemy zrealizować się w pracy, dopada nas depresja oraz dolegliwości i choroby na planie naszego ciała, które to są właśnie manifestacją tego co dzieje się z nami na poziomie umysłu. Tak jak się mówi, że dziecko nosi obciążenia genetyczne po rodzinie, dotyczy to zarówno obciążeń na poziomie niematerialnym jak i materialnym ( choroby, dolegliwości). Jedno z drugim jest powiązane. Otóż nasze wzorce chorobowe przenoszone w genach ściśle związane są z obciążeniami i blokadami pokoleniowymi, jakie przejęliśmy po naszej rodzinie. Autorka znanej w świecie książki „Możesz uzdrowić swoje ciało” Louis L. Hay doskonale określa, za co odpowiadają dane wzorce chorobowe. Co przez daną chorobę, która jest wynikiem a nie przyczyną, chce powiedzieć nam nasze ciało. Przyjrzyj się twoim chorobom i dolegliwościom, a zobaczysz, co przejąłeś po swojej rodzinie również na planie programów i kodów rodowych.

Na podstawie całokształtu nazwałabym to „wierzeń” naszego umysłu ( tych świadomych i podświadomych) tworzymy swój światopogląd na świat i na swoją drogę życiową. I tak powstaje nasza rzeczywistość, która filtrowana jest przez system przekonań zakodowanych w naszym umyśle.