Wewnętrzny krytyk w nas

Dość kontrowersyjny tytuł, ale oddaje ideę dzisiejszego postu Otóż dziś przekażę Ci kilka tradycyjnych sposobów na poradzenie sobie z Twoim Wewnętrznym Krytykiem (TWK).

Z pewnością już to odkryłaś/łeś, że atakowanie Wewnętrznego Krytyka nic nie daje. Używanie takich sformułowań jak: wynoś się, odczep się – powoduje tylko wewnętrzne rozśmieszenie TWK  a czasami nawet nasilenie jego krytyki.

Ale powiem Ci, że super, iż powyższe sposoby już stosowałaś/eś, oznacza to bowiem, że zrobiłaś/eś pierwszy krok ku pozbyciu się Twojego Wewnętrznego Krytyka.

Czy już wiesz na czym polega ten pierwszy krok? Chodzi po prostu o rozpoznanie tego głosu w swojej głowie i „usłyszeniu go”. Dzięki temu jesteś jakby odseparowana/odseparowany od Wewnętrznego Krytyka i możesz wykonać następny krok w celu pozbycia się jego namolnej krytyki, zaniżania Twojego poczucia własnej wartości i strofowania Cię na każdym kroku.

Zanim powiem Ci jaki jest następny krok prowadzący do pozbycia się TWK, podam kilka sposobów na rozpoznanie Wewnętrznego Krytyka, dla osób, które jeszcze tego nie potrafią.

A może i Ty dowiesz się o sposobie, którego jeszcze nie znałaś/łeś i/lub który nie przyszedł Ci jeszcze do głowy.

Jak rozpoznać Wewnętrznego Krytyka?

Wewnętrzny Krytyk jest jednym z głosów w Twojej głowie, czyli inaczej mówiąc jest jedną z subosobowości, które każdy z nas posiada. Piszę o nich dokładnie w książce: „Poznaj samego siebie i zacznij żyć pełnią życia”.

Każda z tych postaci w jakiś sposób się z nami komunikuje – najczęściej słyszymy ją, jak mówi do nas w naszej głowie. Chcę Ci powiedzieć, że tak naprawdę część tych głosów wcale nie jest nasza. Przejęliśmy je bowiem od istotnych osób, z którymi mieliśmy do czynienia podczas naszego dzieciństwa. Dokładnie tak jest z naszym Wewnętrznym Krytykiem.

Dlatego, kiedy wydarza się coś w naszym życiu, w wyniku czego zaczynamy się czuć zdołowani, mamy tremę czy czujemy się zawstydzeni, wściekli, należy zanotować wtedy jakie myśli się pojawiają i jakiego rodzaju jest to głos, który słyszymy w swojej głowie i czy przypomina on głos kogoś, kogo znamy (np. naszego rodzica).

Dzięki temu zdemaskujemy swojego Wewnętrznego Krytyka i będziemy mogli spojrzeć na daną sytuację – czasami osobę z innej perspektywy.

Czasem nasz Krytyk Wewnętrzny ujawnia się na zewnątrz poprzez reakcje innych osób, które zaczynają w naszej obecności wypowiadać krytyczne uwagi. Zdarza się nam też projektować naszego Krytyka, w efekcie czego przypisujemy innym osobom niezwykle krytyczny stosunek do naszej osoby, gdy faktycznie wcale takiego nie mają.

Warto obserwować takie sytuacje.

Włodzimierz Świątek w „Autoprezentacji z krytykiem w tle” opisuje to w taki sposób:

„Czasami krytyk przychodzi do nas ze świata zewnętrznego w postaci różnych, dramatycznych zdarzeń (np. konflikt grupowy, wypadek samochodowy, nagła burza z piorunami, porażka w pracy), które mamy skłonność interpretować za swoje czyny.

Tkwimy wówczas w błędnym przekonaniu, że świat jest słusznie przeciwko nam, a my nie jesteśmy nic warci. Czujemy się wtedy ofiarą tych zdarzeń zewnętrznych, a w istocie jesteśmy ofiarą działań swojego wewnętrznego krytyka. Ten wewnętrzny dramat będzie działał tak długo, dopóki nie zmierzymy się z naszym wewnętrznym krytykiem.

Krytyka możemy też rozpoznać w niektórych ruchach naszego ciała. Na przykład, często stukamy ręką w głowę myśląc (lub mówiąc) jednocześnie: „Ty głupku! Jesteś beznadziejny!”.

Albo potykamy się i upadamy w chwili, gdy zaczynamy zbyt krytycznie i źle o sobie myśleć.

Krytyk może też wyrażać się poprzez różne symptomy fizyczne, jak np. rozrywający ból głowy, napięcie w klatce piersiowej, nagłe i bolesne skurcze  żołądka, czy też uczucie ciężkości ciała i odczucie bycia przygniecionym dużym ciężarem.

Również w sytuacjach relacyjnych możemy rozpoznać swego krytyka w zachowaniach drugiej osoby, która nie wiadomo dlaczego zaczyna zachowywać się wobec nas przesadnie krytycznie, stając się w efekcie naszym chwilowym wrogiem” .Ufff pierwszy krok masz już za sobą. Myślę, że teraz w każdej sekundzie swojego życia będziesz potrafiła/potrafił rozpoznać swojego Wewnętrznego Krytyka, a co za tym idzie staniesz się bardziej świadoma/świadomy siebie, co w konsekwencji przeniesie Cię na nowy poziom patrzenia na siebie, otaczający Cię świat i zachodzące wydarzenia w Twoim życiu.

No dobrze, przejdźmy teraz do konkretów.

Potrafimy już rozpoznać naszego Wewnętrznego Krytyka, co w takim razie możemy z nim teraz zrobić, by się go pozbyć? O tym dowiesz się już wkrótce z następnej części tego artykułu.

Źródło: http://wszystkodlaciebie.pl/jak-zrzucic-z-siebie-klatwe-wewnetrznego-krytyka/

Temat dość kontrowersyjny. Jednakże wszyscy my oceniamy i krytykujemy samych siebie. W ten sposób wpływając na naszą własną indywidualną samoocenę. Jak rozpoznać własnego krytyka ? Świadomość jego istnienia to 50 % sukcesu do zmiany. Druga połowa sukcesu … to pokochanie go i z uśmiechem przyjęcie do wiadomości, że on jest. Bądźcie przy tym bardzo asertywni. Muszę sama po sobie stwierdzić, że mój krytyk wewnętrzny zamknął JADACZKĘ 🙂