Czas rozliczeń nadszedł

maths-146162_1280

Kiedy uznajesz i akceptujesz fakty, zarazem w pewnym stopniu się od nich uwalniasz. Świadomość własnych błędów i dysharmonii w życiu tworzy przestrzeń do zmian.E.Tolle „Potęga teraźniejszości”

Druga połowa roku obfituje w wiele spektakularnych wydarzeń, na skalę, która do tej pory nie miała miejsca w naszym życiu. Zachodzą przemiany w świecie, a także indywidualne przemiany wewnętrzne na poziomie każdego człowieka. Zmienia się świadomość ludzka, której katalizatorem są doświadczenia ogólnoświatowe jak i własne obecnie bardzo dotkliwe i bolesne. Ludzie ponoszą straty na poziomie materialnym jak i emocjonalnym. Wychodzi wiele zadawnionych rzeczy na wierzch, które wymagają rozliczenia i pożegnania. Dlatego zwróćmy uwagę na naszą przeszłość.

Dlaczego tak się dzieje ?

Energia ziemi cały czas się podnosi. Energie spływające na ziemię mają na celu przebudzenie i pobudzenie ludzkości do działania. Zmusza to nas niejako do podniesienia naszych własnych wibracji i dostosowania się do wibracji naszego globu. Jeżeli tego nie robimy we własnym otoczeniu, powoduje to narastającą różnicę potencjałów między energetyką ziemi a energetyką społeczeństwa, jako zbiorowej świadomości. Taki fakt sprzyja wszelkiego rodzaju wypadkom, katastrofom i klęskom żywiołowym na powierzchni naszego globu. Ziemia cały czas podnosi się i oczyszcza wszelkie siedliska niskiej energii na jej powierzchni. Kto najbardziej na tym cierpi ? Cierpią ci, którzy najbardziej tkwią w matrixie niskich wibracji. Takie doświadczenia są swego rodzaju dla nich szkołą, żeby otrząsnęli się i zobaczyli to czego do tej pory nie chcieli zobaczyć i zrozumieć w swoim życiu i życiu innych. To co w sobie usilnie wypierali poprzez przyjmowanie programów i energii ciemnych. Wielu nam jest w tym nawet dobrze tkwić w iluzji matrixa i podtrzymywać niską energię wokół siebie, a tym samym w świadomości zbiorowej. Cierpieć, skarżyć się, obwiniać innych za swoje problemy i kłopoty- zrzucać odpowiedzialność na Boga oraz na inne niedobre istoty, zamiast zastanowić się nad samym sobą. A tak naprawdę te problemy, cierpienia i kłopoty są nasze- nikt za to nie był winien. Zbieramy zapłatę za nasze przeszłe uczynki i to że kurczowo trzymamy się naszego iluzyjnego życia, które niestety już za chwilę się rozpadnie. Ale wielu nie chce sobie jeszcze tego przyjąć do wiadomości.

Zmiany na poziomie globalnym i indywidualnym

Od kilku lat krąży wiele informacji na temat zmian zachodzących na świecie i skutków ich w naszych indywidualnym życiu jak i na poziomie globalnym. Nie chcę tutaj powielać tych przekazów, bo wielu z moich czytelników zapewne je doskonale zna. Obecnie nadszedł czas swego rodzaju eskalacji tych wydarzeń na świecie jak i w indywidualnym środowisku każdej jednostki. Wielu ludzi nagle staje na rozdrożu swojej drogi życiowej. Tracą pracę, pieniądze, majątek lub wpadają w ciężką chorobę. Umierają bliscy i świat zawala im się przed oczami. Otóż z czego to wynika, a no z tego co napisałam powyżej. Nasze poprzednie postępowanie i obciążenia dają się właśnie we znaki. Przyszedł czas rozliczeń, a przede dniu zmian globalnych na ziemi przyjął iście ekstremalny charakter. Żadnych naszych błędów zatajonych z przed lat, postępków oraz niewyrównanych energii i nie zakończonych spraw nie da się już zamieść pod dywan ( jak to miało miejsce do tej pory) i udawać, że nic takiego się nie stało. Im bardziej o tym wiemy i mamy tego świadomość, że takie rzeczy miały miejsce i to było w naszym życiu złe i negatywne, tym bardziej odczujemy to na własnej skórze. Wszystko to ma zwrócić uwagę na to co jest ważne tak naprawdę w naszym życiu. Tak właśnie działa wszechświat. Im bardziej będziemy się temu opierać, zmianie naszego życia, rozliczenia się z przeszłością, a tym samym zmianie naszej obecnej świadomości. Im bardziej będziemy zakrywać oczy i odwracać się od tego co dzieje się naprawdę na świecie, tym bardziej wszechświat będzie nam pokazywał nasze błędy, a tym samym dowalał nam w życiu. Nazywam to metodą kubła zimnej wody. Jeżeli jeden kubeł wody nie pomógł, będą kolejne i to jeszcze bardziej dotkliwsze. Nie chcę was straszyć, ale taka jest prawda, jaką obecnie widzę.

Zrozumieć-  to iść drogą do zmian

Wczoraj w książce „Potęga Teraźniejszości” Eckharta Tolla natrafiłam właśnie na te dwa stwierdzenia autora książki i właśnie się nimi z Wami dzielę. Doskonale oddają to co chcę przekazać Wam i pragnę z całego serca, abyście Wy zastanowili się nad sobą. Każdy z nas popełniał i popełnia błędy z życiu, krzywdzi świadomie lub nieświadomie innych. Jednakże ważną sprawą w tym wszystkim jest zrozumieć i zaakceptować to, bez żalu i poczucia winy do innych i do samych siebie. Świadomość i zrozumienie to pierwszy krok do zmian. Drugim krokiem jest wybaczenie i przeproszenie samych siebie za te zdarzenia. Uzdrowienie relacji z innymi. Krzywdy dokonane wymagają uzdrowienia. Można to zrobić na poziomie działania fizycznego jak i energetycznego. Wiem że dla wielu osób wybaczenie jest trudne. Często osoby, które nam wybaczą, nie umieją pomimo wszystko z nami nawiązać kontaktu takiego jak mieliśmy z nimi poprzednio. Z czego to wynika ? Z dwóch przyczyn. Po pierwsze wybaczenie nastąpiło, ale zadra pozostała. Wtedy ten kontakt nie jest bliski, sami to wyczuwamy, że ta osoba nie jest do końca z nami szczera. Drugą przyczyną jest fakt, że na polach morfogennych sprawy między nami zostały załatwione i zazwyczaj wtedy następuje rozstanie. Jest to naturalną rzeczą. Przepracowaliście to co mieliście z tą osobą doświadczyć i rozstajecie się z miłości i przyjaźni.

W pierwszym przypadku, nie należy się obwiniać, atakować i wymuszać. To jest wolna wola tej osoby, że chce jeszcze nosić zadrę w swoim sercu. Należy to zrozumieć i zaakceptować. Jeżeli nastąpiło wybaczenie i przeproszenie z poziomu własnego serca i uczucia to uwolnienie się dokonało. Zrozumiałeś tym samym swój błąd. W tych sytuacjach nie mamy wpływu na innych, bo każdy ma wolną wolę, ale mamy wpływ na samych siebie i na uzdrowienia naszego własnego życia. Świadomość, zrozumienie, przebaczenie i przeproszenie tworzy przestrzeń do zmian w dobrym i odpowiednim kierunku w naszym życiu. Nazwałabym to swego rodzaju rachunkiem sumienia i skruchą przed samym sobą i przed Bogiem, wykonanym szczerze z poziomu własnego serca. To jest bardzo ważne, żeby ta naprawa była szczera przed sobą, a nie wykonana z automatu. Ja przy wielu takich uwolnieniach bardzo się popłakałam. Płacz jest również uwalniający, więc naprawdę nie żałujmy sobie w tym wypadku.

Zrozumieć samego siebie

Nasz umysł jest jak program, który ciągle zagoniony jest gąszczem myśli. Będąc pod ciągłym wpływem programów i myśli umysłu nie możemy dojść do prawdy, do prawdziwego swojego Ja. Dlatego należy wyciszyć umysł. Umysł i ego są narzędziami duszy, które miały na celu chronić naszą tożsamość w świecie 3 D. Jednakże przejęły nad nami kontrolę i zostały zainfekowane różnymi programami ( ciemnej strony mocy), które kierują niestety naszym życiem. Jesteśmy zupełnie tego nieświadomi, że postępujemy w życiu tak czy inaczej. A to właśnie są programy umysłu. Kiedy sobie zdajemy z tego sprawę następuje w nas samych żal i skrucha- co Ja narobiłem. Dlatego nie należy obwiniać się za własne błędy, bo często są one podyktowane programem, który tkwi w naszym umyśle.  A przez to nie mieliśmy świadomego wyboru, aby postąpić inaczej.

„Nie wińcie się za swoje przeszłe działania i czyny, bo na tamtą chwilę dokonaliście najlepszego w danym momencie wyboru”

To stwierdzenie, w jednym z przekazów ze światła, utkwiło mi w głowie i przedstawia prawdę, która przed nami była ukrywana. Poczucie winy, lęk, strach przed karą bożą itp… to narzędzia ( programy wbite w nasz umysł), które mają obniżyć, a zarazem upodlić naszą wartość. Wnoszą w nasze życie jeszcze więcej cierpienia i bólu. A my swoim umysłem to podtrzymujemy, wchodząc emocjonalnie i energetycznie. Tworzy się tzw. ciało bolesne, które zaczyna żyć własnym życiem i co jakiś czas atakuje nas, a my emocjonalnie na niego reagujemy. Dotyczy to nie tylko naszych własnych czynów, ale też czynów dokonanych wobec nas przez inne istoty. Np. żal na bliską osobę, np. męża, za całokształt jego działań wobec nas- powoduje, że mamy zadrę w sercu, w postaci ciała bolesnego, które co jakiś czas nas atakuje i powoduje kłótnie i ataki na drugą osobę. To jest właśnie przykład programu umysłu.

Dlatego uwolnienie się od umysłu i przejęcie nad nim kontroli to wyjście z bólu i cierpienia w naszym życiu. To życie Tu i teraz. Wyciszaj myślokształty swojego umysłu. Spójrz poza jego ramy. Stań się nieoceniającym świadkiem swoich myśli. Pozwól im niech one sobie płyną, ale nie daj się wprowadzić ponownie w ich grę. Bądź świadom swojego umysłu, jego programów i myśli. Jak nadchodzi atak moich ciał bolesnych od razu sobie uświadamiam: O znowu się odezwały …. A następnie pozwalam im niech wygadają się wewnętrznie, a Ja sobie to spokojnie obserwuje, jako niezależny świadek bez emocji. Będąc niezależnym obserwatorem nie dajemy im energii, przez co po jakimś czasie przestaną one w nas funkcjonować i stwarzać ból i cierpienie w naszym życiu. Tak wygląda kontrola własnego umysłu.

Drugą umiejętnością kontroli nad własnymi emocjami i myślami jest wchodzenie we wnętrze własnego ciała. Poczucie emocji jakie są w naszym ciele, pokazuje nam jakie obciążenia nosimy w naszej głowie. Pozwolenie na ich uwolnienie, ale nie wchodzenie w nie, to droga do wygaszenia ich. Wchodź jak najczęściej we własne ciało wewnętrzne i poczuj jego energię życiową oraz emocje, jakie je otaczają. Z czystą świadomością daj im zrozumienie i akceptację. Następnie wybacz je sobie, jako efekt programów umysłu, których nie byłeś zupełnie świadom w swojej głowie. Samo już świadome zrozumienie- daje świadome wybaczenie. Zobacz i sam to odczuj Tu i teraz.

Motto dla Was:

Bądź świadomym świadkiem własnego siebie, a zarazem swojego życia, a nie ofiarą własnego umysłu.

W tym momencie  przejmujesz pełną kontrolę nad sobą i swoim życiem.